Deszcz
Jestem z powrotem, nastał wieczór, deszcz leje, więc nie pozostaje mi nic innego. Poza czytaniem - co mogłoby mnie zająć na ten czwartkowy wieczór. Ktoś, kto traktowałby szkołę bardziej poważnie niż ja, powiedziałby, iż taki moment jest idealny na powtórzenie materiału na jutrzejsze lekcje. Ale ktoś taki, jak ja - niesamowicie leniwy i mający nieco odmienne, niż innych ludzi, zdanie na temat dzisiejszego systemu edukacyjnego - najzupełniej na świecie to oleje. Szkoła jest dla mnie wielkim, ale to wielkim utrapieniem. Nic tylko cytować: "Człowiek uczy się przez całe życie, z wyjątkiem lat szkolnych" - nic dodać, nic ująć. Miałem dzisiaj napisać o czymś, co ugrzęzło mi ostatnio w głowie, ostatnio - dzisiaj. Sprawa jest prosta jak połamany imbus, ale dla kogoś, kto nie jest za bardzo zainteresowany w głębsze przemyślenia, rozmyślania. Dla innych ludzi (moim zdaniem tych bardziej ambitnych) byłaby to fajna sprawa... tak jak dla mnie. Od paru dni przyglądam się ludziom w mojej szkole, konkretniej, to przyglądam się punkom i metalom. Gdy tak na nich patrzę, na ich styl, zachowanie, zamiłowanie do muzyki, to chcę być jednym z nich.
Prawie jak Avril .