Druga sprawa
Druga sprawa - nagła zmiana stylu, mojego image mogłaby spowodować wzrost ujemnych odczuć do mnie. A mam ich i tak wystarczająco dużo. Tu jest chyba pies pogrzebany żywcem - jeżeli wstydzę się mojego stylu, to znaczy, że nie jestem jego wart... tak mi się wydaje. Nie będę oszukiwał - bałbym się reakcji ludzi w szkole, na osiedlu, w moim mieście. Te wyzwiska, śmianie prosto w oczy, poniżanie, nabijanie się... nie wiem, czy dałbym sobie radę. Możliwe, iż tak, możliwe, że nie. Nie wiem tego na pewno. Ale tak czy siak, czy będę nosił punkowy ubiór, czy nie - Jestem Punkiem i Metalem!!! Nigdy, kurwa mać, nie zapomnij tego Czytelniku... nigdy. Przeglądałem dzisiaj trochę tych moich zapisków, jakie udało mi się napisać przez prawie rok. Jedno chciałbym tylko sprostować - to, że mówię o Shmacie, o jego zmianach na dobre i złe nie oznacza, iż mam jakiś cudowny plan, by go sprowadzić na "dobrą drogę". Nie jestem od czegoś takiego, wyrażam tylko swoje opinie... Dobra, to było tylko tak dla przypomnienia...
Prawie jak Avril .